Balmain

Balmain

Marka Balmain powstaje w 1945 roku – niczym feniks wyłania się z popiołu pozostawionego na paryskich ulicach po wojnie. To, czego wszyscy wtedy potrzebowali, to nadzieja – nadzieja na lepsze jutro i świat pełen radości oraz kolorów. O Balmain – a konkretnie o jej założycielu, Pierre Balmain – paryska społeczność dowiedziała się pierwszy raz ze stron francuskiego „Vogue’a”. Gertruda Stein, znana intelektualistka i feministka, na łamach magazynu podzieliła się swoimi przeżyciami podczas okupacji. Jako Żydówka i lesbijka żyła w ukryciu, a Pierre Balmain przywoził jej na rowerze ubrania i bawełnę do cerowania. Stein pisała „Trwały mroczne dni, kiedy po raz pierwszy poznałyśmy Pierre Balmain… przywracał nam powiew ukochanego Paryża”.

Pierre Balmain zmarł w 1982 roku w wieku 68 lat, a pieczę nad marką Balmain przejął Erik Mortensen – jego wieloletni partner, także w życiu prywatnym. Mortensen wprowadził do DNA marki charakterystyczne marynarki z mocno zarysowaną linią ramion. Do dziś są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów kolekcji Balmain.  W 1992 roku funkcję dyrektora kreatywnego objął Oscar de la Renta, jednak prawdziwy przełom nastąpił w 2005 roku, kiedy stery w marce przejął Christophe Decarnin. 

Kolekcje Decarnina były rewolucyjne – projektant na nowo zredefiniował DNA marki i zamiast elegancji zaproponował kobietę silną, seksowną, drapieżną i pewną siebie.

Decarnin swój sukces i wizjonerstwo przypłacił zdrowiem – cały świat mody zamarł na chwilę, kiedy w 2011 roku trafił do szpitala psychiatrycznego z depresją. Wówczas dyrektorem kreatywnym marki został piekielnie zdolny Olivier Rousteing. 

Balmain pod skrzydłami Rousteinga

To najmłodsza osoba na stanowisku dyrektora kreatywnego od czasów Yves Saint Laurent – Olivier objął tę funkcję w wieku zaledwie 25 lat. Młodego projektanta od początku cechował niesamowity talent i charyzma połączona z analitycznym umysłem. Każdą kolekcję projektuje z Excelem – patrząc na liczby wie, które produkty się najlepiej sprzedają. To biznesowe podejście Rousteinga widoczne jest także we współpracach, których podjął się na przestrzeni lat. Balmain przestało być już tylko i wyłącznie marką dla elity – za to spektakularnie wkroczyło do mainstreamu: współpracą z H&M, Loreal, Nike czy Victoria’s Secret. Zresztą tegoroczny pokaz Haute Couture FW20 odbył się… na Sekwanie! Modelki razem z projektantem wypłynęły statkiem na wodę, a akompaniowała na żywo francuska gwiazda pop – Yseult. Pokaz mógł oglądać każdy mieszkaniec Paryża.

„Po 75 latach Balmain wyznacza nowy kierunek. Daliśmy ludziom dostęp do naszego domu i pokazaliśmy, że naprawdę jesteśmy Francuzami. To był nasz prezent dla Paryża, miasta światła.” – skomentował sam Olivier Rousteing. W kolekcji pokazał archiwalne projekty poprzednich mistrzów marki: Pierre Balmain’a, Erica Mortensena i Oscara de la Renty.